Kultura na drodze

Oryginalny artykuł można przeczytać na: http://auto-tips.pl/porady/kultura-na-drodze/.

Polski naród znany jest z dość wybuchowego temperamentu, co niestety przekłada się na bardzo rozemocjonowane reakcje na wszelkie zdarzenia na drodze. Oczywiście w większości przypadków ciężko jest opanować nerwy, chociażby kiedy spieszymy się do pracy, a drogę “blokuje” autobus miejskiej linii transportu publicznego. 

Rodzaje sytuacji nerwowych

Pierwszym krokiem do umiejętnego opanowania nerwów jest prawidłowe zidentyfikowanie sytuacji, w których poziom adrenaliny w naszym organizmie sięga poziomu krytycznego. Do najbardziej pospolitych zdarzeń zaliczyć możemy napotkanie “L’ki” czyli pojazdu nauki jazdy z świeżo upieczonym kursantem za kierownicą i wymuszenie pierwszeństwa przez pojazd włączający się do ruchu na (akurat) naszym pasie. Denerwuje nas również zbyt wolna jazda pojazdu znajdującego się przed nami oraz oślepiające odbicia reflektorów w lusterkach. Kiedy już wiemy co dokładnie powoduje naszą złość, będziemy w stanie łatwiej radzić sobie z skumulowanymi emocjami.

Dycha

W pewnym swoich stand upowym skeczu Cezary Pazura pokazuje naprawdę świetny sposób na nabranie dystansu do wszystkiego co się dzieje (nie tylko na drodze). Czynność tak banalna jak wykonanie dziesięciu głębokich wdechów pozwala naszemu umysłowi skupić się na czymś zupełnie oddalonym od sytuacji stresogennej, doprowadza zwiększoną dawkę tlenu z otoczenia (poprawiając tym samym krążenie w naszym ciele) oraz pozwala nadmiarze energii “wypłynąć” na zewnątrz. Zdecydowanie polecam wszystkim nerwusom.

Po drugiej stronie

Sposób drugi może nie przypaść do gustu części kierowców. Głównie ze względu na wrodzoną, narodową niechęć do postawienia się na miejscu innych osób. Dokładnie tak. Solucją jest nic innego jak wyobrażenie sobie sytuacji i procesów myślowych zachodzących u osoby, która w tej chwili powoduje nagły wzrost ciśnienia we krwi. Jest to sztuka niezwykle trudna, ale zdecydowanie wykonalna i przynosząca zbawienne w skutkach efekty, na których najbardziej nam zależy.

O większej ilości sposobów dowiedzieć się możemy z np. książek o psychologii człowieka lub artykułów dotyczących tzw. “Anger Managementu”. Na codzień natomiast polecam częste stosowanie wcześniej wspomnianej metody Pazury.

Advertisements